
Fiat 126
Fiat 126p to dziś już nie środek transportu, tylko hobbystyczny klasyk i kawałek polskiej historii motoryzacji — kupujesz go dla sentymentu, wspólnych wyjazdów na zloty i prostoty konstrukcji, którą da się naprawić samodzielnie w garażu, a nie dla codziennej niezawodności na miarę współczesnego auta. Mechanika jest banalnie prosta (2-cylindrowy silnik z tyłu, brak elektroniki poza zapłonem), ale każdy egzemplarz ma za sobą 25-50 lat eksploatacji, więc najważniejszy przy zakupie jest stan blachy — korozja progów, podłogi i tylnej belki zawieszenia potrafi kosztować więcej niż samo auto. Warto rozróżnić klasycznego 126p (chłodzony powietrzem, silnik z przodu bagażnika) od rzadszego 126 BIS (chłodzony cieczą, silnik pod podłogą bagażnika, trzecie drzwi) — to dwie różne konstrukcje sprzedawane pod tą samą nazwą, z inną dostępnością części.
Wersje / Liftingi
| Kategoria | Pre-facelift | Facelift | Werdykt |
|---|---|---|---|
| Silnik | 594/652 ccm, chłodzony powietrzem, z tyłu auta wzdłużnie | 704 ccm, chłodzony cieczą, pod podłogą bagażnika poprzecznie | 126 BIS ma nowocześniejszą, cichszą konstrukcję, ale klasyczny 126p jest prostszy w domowym serwisie i lepiej znany warsztatom |
| Ogrzewanie wnętrza | Ciepłe powietrze znad cylindrów — skromne, wolno się nagrzewa | Nagrzewnica zasilana płynem chłodniczym — wyraźnie skuteczniejsza | 126 BIS wygrywa komfortem zimą, co ma znaczenie przy realnym użytkowaniu, nie tylko wystawowym |
| Bagażnik | Z przodu, nad silnikiem umieszczonym niżej z tyłu — ograniczona pojemność | Z tyłu, przez trzecie drzwi, 110-480 l po złożeniu kanapy | 126 BIS ma zdecydowanie praktyczniejszą, elastyczniejszą przestrzeń bagażową |
| Dostępność części zamiennych | Bardzo dobra — masowa produkcja, prężny rynek zamienników | Ograniczona — krótszy okres produkcji, mniejsza skala, część elementów tylko z odzysku | Klasyczny 126p jest znacznie prostszy i tańszy w utrzymaniu na co dzień |
| Hałas i kultura pracy silnika | Głośny, surowy w brzmieniu, charakterystyczny "terkot" chłodzenia powietrznego | Cichszy, płynniejszy, mniej wibracji | Kwestia gustu — część fanów ceni surowy charakter 126p jako część jego uroku |
| Ryzyko awarii układu chłodzenia | Brak płynu chłodniczego — ryzyko przegrzania przy zabrudzonych osłonach powietrznych | Płyn chłodniczy, radiator, przewody — nowe potencjalne miejsca wycieków i zapowietrzenia | Żaden wariant nie jest wolny od ryzyka przegrzania, tylko z innego powodu |
| Cena rynkowa | Szeroki wybór, ceny od projektów za grosze po kolekcjonerskie sztuki | Mniejsza podaż, zwykle wyższa cena wejścia przy porównywalnym stanie | Klasyczny 126p łatwiej znaleźć w każdym budżecie, 126 BIS to zakup dla świadomych kolekcjonerów |
| Poziom skomplikowania serwisu | Bardzo prosty — nadaje się do samodzielnych napraw w warunkach domowych | Nieco bardziej skomplikowany dostęp (silnik pod podłogą bagażnika), mniej mechaników zna tę konstrukcję | 126p pozostaje lepszym wyborem dla początkujących hobbystów majsterkujących samodzielnie |
Silniki (5)
Najstarszy i najprostszy silnik całej rodziny, montowany wyłącznie w pierwszych rocznikach 1973-1977. Konstrukcyjnie to zmniejszona wersja jednostki znanej z włoskiego Fiata 500 — dwa cylindry przeciwsobne chłodzone powietrzem, minimum osprzętu, brak jakiejkolwiek elektroniki. Zaletą jest to, że praktycznie każdy warsztat samochodowy z czasów PRL (i wielu hobbystów dziś) potrafi go naprawić "na kolanie" — wadą, że moc 23 KM w dzisiejszym ruchu drogowym jest skrajnie niska.
23 KM w aucie ważącym niecałe 600 kg pozwala osiągnąć maksymalnie ok. 95-100 km/h, a przyspieszenie do 100 km/h trwa kilkadziesiąt sekund (auto praktycznie nie jest projektowane pod takie próby). Jazda po dzisiejszych drogach ekspresowych czy z większym ruchem wymaga świadomości, że to auto z innej epoki motoryzacji — najlepiej sprawdza się w mieście i na spokojnych drogach lokalnych.
39 Nm to bardzo mało jak na dzisiejsze standardy — silnik wymaga częstej zmiany biegów i utrzymywania wyższych obrotów, żeby w ogóle nadążać za ruchem miejskim. Pod górę z pełnym obciążeniem auto wyraźnie zwalnia.
W realnej jeździe, szczególnie przy pełnym obciążeniu (4 osoby) i jeździe pod górę, spalanie rośnie do 7-8 l/100 km. Zaletą jest niski koszt paliwa w liczbach bezwzględnych — nawet przy wyższym spalaniu tankowanie 20-litrowego zbiornika to niewielki wydatek.
Prosty mechanizm z popychaczami zaworowymi wymaga okresowej regulacji luzu "na zimno" — zaniedbanie objawia się głośną, stukającą pracą silnika i utratą mocy. To jedna z podstawowych czynności serwisowych, którą właściciel może wykonać sam.
Mała pojemność miski oleju sprawia, że wymiana jest tania (ok. 60-120 PLN z olejem i filtrem) — zaleca się jednak wymianę częściej niż w nowoczesnych autach, co 3000-5000 km, ze względu na brak filtracji na poziomie dzisiejszych standardów.
Montaż LPG jest technicznie możliwy, ale rzadko spotykany — przy tak małym silniku i niskich cenach benzyny w przeliczeniu na przejechany kilometr inwestycja (2500-4000 PLN za prostą instalację) zwykle się nie zwraca w hobbystycznym użytkowaniu.
Przy dobrym stanie technicznym zużycie oleju jest niewielkie, ale w egzemplarzach z dużym przebiegiem (ponad 100-150 tys. km bez remontu) zużyte pierścienie tłokowe dają wyraźnie widoczny, siny dym z rury wydechowej.
- Przegrzewanie przy zabrudzonych lub zdemontowanych osłonach chłodzenia powietrznegopoważna
- Wycieki oleju spod pokrywy zaworów i miski olejowejśrednia
- Kapryśny gaźnik — nierówna praca, zalewanie świec przy rozruchuśrednia
- Wypalające się i wymagające częstej regulacji styki zapłonu stykowegośrednia
- Przepalona uszczelka pod głowicą jako skutek przegrzaniapoważna
Typowe wady (16)
Nadwozie
Korozja progów od wewnątrz
Progi Fiata 126p to jedno z najbardziej newralgicznych miejsc całego nadwozia — cienka blacha, zamknięta konstrukcja skrzynkowa i dziesięciolecia eksploatacji (często zimą, po solonych drogach) sprawiają, że rdza atakuje od wewnątrz, niewidoczna gołym okiem z zewnątrz aż do momentu, gdy przebija lakier. Objawy: bąble i odpryski lakieru wzdłuż dolnej krawędzi progu, głuchy, papierowy dźwięk przy stukaniu młotkiem gumowym, w skrajnych przypadkach widoczne dziury. Naprawa: łatanie punktowe blachą i spawanie to koszt 300-800 PLN za próg u dobrego blacharza specjalizującego się w klasykach, wymiana całego progu (rzadziej dostępna oryginalna blacha, częściej wykonywana ręcznie) 1000-2000 PLN. Przy oględzinach opukaj progi młotkiem gumowym na całej długości i sprawdź od spodu na podnośniku.
Korozja podłogi i podłużnic
Podłoga i biegnące pod nią podłużnice nośne to konstrukcyjnie kluczowe elementy — ich osłabienie przez korozję wpływa na sztywność całego nadwozia i bezpieczeństwo. Wilgoć gromadzi się pod dywanikami i wykładziną, szczególnie przy nieszczelnych uszczelkach drzwi i szyb. Objawy: miękka, uginająca się pod nogą podłoga, ślady rdzy przenikającej przez wykładzinę od spodu, zapach wilgoci we wnętrzu. Naprawa: łatanie podłogi to koszt 500-1500 PLN za sekcję, przy poważniejszej korozji podłużnic naprawa strukturalna może kosztować 2000-4000 PLN i wymaga doświadczonego blacharza znającego się na klasykach. Przy oględzinach unieś dywaniki, opukaj podłogę i sprawdź podłużnice na podnośniku pod kątem wgnieceń i śladów spawania niepasujących kolorem.
Korozja błotników i nadkoli
Przednie i tylne błotniki, szczególnie ich dolne krawędzie i wnęki nadkoli, są bezpośrednio narażone na wodę z kołami i sól drogową. Fabrycznie stosowana ochrona antykorozyjna z lat 70-90 była skromna jak na dzisiejsze standardy. Objawy: bąble lakieru wzdłuż linii nadkola, widoczna rdza od strony wnęki koła, w zaawansowanych przypadkach dziury pod plastikowymi osłonami błotników (jeśli w ogóle występowały). Naprawa: łatanie punktowe 250-600 PLN za błotnik, wymiana całego błotnika (blacha z rynku wtórnego lub odzysku) 400-900 PLN z lakierowaniem. Przy oględzinach obejrzyj wnęki kół od wewnątrz i sprawdź magnesem newralgiczne miejsca.
Zawieszenie
Korozja tylnej belki zawieszenia
Tylna belka zawieszenia (na której osadzone są tylne wahacze) to element strukturalny szczególnie podatny na rdzę — zbiera wilgoć i błoto z drogi, a jej wewnętrzna konstrukcja skrzynkowa nie zawsze była fabrycznie dobrze zabezpieczona. W odróżnieniu od progów czy błotników, tego elementu praktycznie nie da się solidnie naprawić spawaniem przy poważniejszej korozji — bezpieczniejsza i tańsza w dłuższej perspektywie bywa wymiana całej belki na zdrowszą z odzysku. Objawy: widoczna łuszcząca się rdza wzdłuż belki, w skrajnych przypadkach wyczuwalny luz zawieszenia przy poważnym osłabieniu metalu. Naprawa: wymiana belki z odzysku wraz z robocizną to koszt 600-1200 PLN. Przy oględzinach koniecznie obejrzyj belkę na podnośniku z każdej strony i opukaj młotkiem — to jedno z najważniejszych miejsc kontrolnych w całym aucie.
Układ wydechowy
Korozja tłumika i układu wydechowego
Tłumiki i rury układu wydechowego montowane w Maluchu (oryginalne i wiele zamienników z rynku) mają krótką żywotność ze względu na cienką blachę i krótkie, częste trasy typowe dla użytkowania hobbystycznego, które nie pozwalają układowi się wygrzać i odparować wilgoć skroplinową. Objawy: głośniejsza praca silnika, widoczna rdza na tłumiku, w skrajnych przypadkach dziura z wyraźnym wydostawaniem się spalin. Naprawa: wymiana tłumika to koszt 150-350 PLN wraz z montażem, kompletny układ wydechowy 400-700 PLN. Przy oględzinach obejrzyj tłumik i rury od spodu oraz posłuchaj pracy silnika na biegu jałowym.
Napęd
Wyrabiające się zabieraki (elastyczne sprzęgła wałków napędowych)
Zabieraki — gumowo-metalowe elastyczne sprzęgła łączące wałki napędowe ze skrzynią biegów i piastami kół — z czasem się wyrabiają, tracąc elastyczność i integralność. To na tyle znany słaby punkt wśród właścicieli Maluchów, że wielu z nich wozi w bagażniku zapasowy komplet na wszelki wypadek. Objawy: stuki i szarpnięcia przy ruszaniu z miejsca lub zmianie kierunku jazdy, wibracje przy przyspieszaniu. Naprawa: komplet zabieraków to koszt zaledwie 60-150 PLN, wymiana jest prosta i możliwa do wykonania samodzielnie w warunkach domowych w niecałą godzinę. Przy oględzinach posłuchaj, czy przy ruszaniu nie słychać charakterystycznego stuknięcia.
Skrzynia biegów
Niezsynchronizowany pierwszy bieg (wersje przed FL)
W egzemplarzach sprzed wprowadzenia liftingu FL (1985) pierwszy bieg w 4-biegowej skrzyni manualnej nie miał synchronizacji, co wymaga charakterystycznej techniki jazdy — wrzucania jedynki tylko przy pełnym zatrzymaniu auta, w przeciwnym razie skrzynia głośno zgrzyta. To nie usterka w sensie awarii, lecz cecha konstrukcyjna, o której warto wiedzieć przy pierwszej jeździe próbnej, żeby nie pomylić normalnego działania z uszkodzeniem. Naprawa: brak — to normalne działanie tej wersji skrzyni, nauka odpowiedniej techniki jazdy to jedyne rozwiązanie. Przy oględzinach zapytaj sprzedającego o rocznik i sprawdź, czy zgrzytanie pierwszego biegu nie występuje także przy zatrzymanym aucie (co świadczyłoby o realnym zużyciu synchronizatorów wyższych biegów).
Elektryka
Rozrusznik wymagający stukania po obudowie
Klasyczna, znana wśród właścicieli Maluchów przypadłość — zużyte szczotki lub zapieczony kolektor rozrusznika sprawiają, że silnik elektryczny czasem nie chce się rozkręcić przy przekręceniu kluczyka, a pomaga uderzenie (najczęściej młotkiem lub kluczem) w obudowę rozrusznika, co chwilowo poprawia styk szczotek. To rozwiązanie działa doraźnie, ale nie zastępuje właściwej naprawy. Naprawa: regeneracja rozrusznika (wymiana szczotek, przetoczenie kolektora) to koszt 100-250 PLN, nowy zamiennik 250-450 PLN. Przy oględzinach uruchom silnik kilkukrotnie na zimno i sprawdź, czy rozrusznik reaguje od razu.
Wypalające się styki przełącznika świateł
Instalacja elektryczna Malucha nie ma przekaźników w obwodzie oświetlenia — cały prąd zasilający światła pozycyjne i mijania przepływa bezpośrednio przez styki przełącznika na kolumnie kierownicy, co z czasem prowadzi do ich przegrzewania, wypalania i topienia obudowy. Objawy: migające lub gasnące światła przy wibracjach, zapach spalonego plastiku od strony kolumny kierownicy, przełącznik działający tylko w niektórych pozycjach. Naprawa: wymiana przełącznika to koszt 80-180 PLN, montaż przekaźników odciążających styki (popularna, tania modyfikacja wśród hobbystów) to dodatkowe 50-100 PLN i realnie eliminuje problem na przyszłość. Przy oględzinach sprawdź działanie wszystkich trybów oświetlenia i powąchaj okolice kolumny kierownicy.
Awaria prądnicy (600) lub alternatora (650 i nowsze)
Układ ładowania akumulatora różni się w zależności od rocznika — najstarsze egzemplarze 600 mają prądnicę, od serii 650 (1977) zastąpioną alternatorem. Oba rozwiązania z czasem się zużywają: prądnica przez wysłużone szczotki i komutator, alternator przez zużyte łożysko tarczy przedniej (typowa wymiana co ok. 20 000 km) i regulator napięcia. Objawy: słabo świecąca kontrolka ładowania lub jej brak reakcji, siadający akumulator mimo jazdy, głośna praca układu ładowania. Naprawa: regeneracja prądnicy lub alternatora to koszt 150-350 PLN, nowy zamiennik 300-600 PLN. Przy oględzinach sprawdź napięcie ładowania multimetrem przy pracującym silniku (powinno być ok. 13,5-14,5 V).
Układ kierowniczy
Luzy w przekładni kierowniczej ślimakowej
Mechaniczna przekładnia kierownicza typu ślimakowego, mocowana do ścianki grodziowej, z czasem wyrabia się i traci precyzję — objawia się to zwiększonym luzem na kole kierownicy przed realną reakcją kół. To normalne zjawisko przy dziesięcioleciach eksploatacji, ale nadmierny luz pogarsza bezpieczeństwo prowadzenia, szczególnie przy wyższych prędkościach. Naprawa: regulacja luzu przekładni to koszt 100-200 PLN, przy poważniejszym zużyciu wymiana przekładni z odzysku lub regenerowanej 400-700 PLN. Przy oględzinach sprawdź, o ile stopni można obrócić kierownicę zanim koła zaczną reagować — więcej niż 3-4 cm luzu na obwodzie kierownicy to sygnał do naprawy.
Układ hamulcowy
Zużyte i zapiekające się hamulce bębnowe
Wszystkie cztery koła mają hamulce bębnowe — prosta, ale wymagająca regularnej konserwacji konstrukcja. Przy autach użytkowanych sezonowo (typowe dla klasyków, długie postoje zimą) szczęki hamulcowe potrafią się zapiec do bębna, a same bębny skorodować od wewnątrz. Objawy: ciągnięcie auta w jedną stronę przy hamowaniu, opór podczas jazdy zaraz po dłuższym postoju, nierówne zużycie okładzin. Naprawa: czyszczenie i regulacja szczęk to koszt 150-300 PLN, komplet nowych szczęk i bębnów (jeśli przetoczenie przekracza dopuszczalne 1 mm powiększenia średnicy) 400-800 PLN na wszystkie cztery koła. Przy oględzinach wykonaj próbę hamowania na prostym, pustym odcinku i sprawdź, czy auto nie ściąga na bok.
Autentyczność
Ryzyko "składaka" — auto sklejone z dwóch egzemplarzy
Na rynku klasyków, szczególnie tak masowo produkowanych jak Maluch, zdarzają się egzemplarze powstałe ze złączenia przedniej i tylnej części dwóch różnych, mocno skorodowanych aut (tzw. składaki) — praktyka znana z lat 90. i 2000., gdy części zamienne były tanie, a całe, mocno zardzewiałe podwozia trafiały na złom. Taki samochód może wyglądać estetycznie, ale ma osłabioną strukturę w miejscu połączenia, co jest poważnym zagrożeniem bezpieczeństwa. Objawy: niepasujące numery nadwozia na różnych elementach, widoczny szew spawalniczy w okolicy środka podłogi lub progów niepasujący do fabrycznej konstrukcji, ślady dwóch różnych odcieni lakieru pod warstwą wierzchnią. Naprawa: nie ma sensownej naprawy takiego egzemplarza pod kątem bezpieczeństwa — jedyną opcją jest unikanie zakupu. Przy oględzinach porównaj numer nadwozia wybity na podłodze bagażnika z tym w dokumentach i obejrzyj podłogę od spodu w poszukiwaniu podwójnego spawu w okolicy środka auta.
Wnętrze
Zdegradowane gumowe i plastikowe elementy wnętrza
Uszczelki drzwi i szyb, plastikowa deska rozdzielcza, obicia siedzeń i gumowe elementy zawieszenia silnika po dekadach ekspozycji na słońce i zmiany temperatur tracą elastyczność, pękają i kruszą się. Objawy: przecieki wody przy uszczelkach, popękana, wypłowiała deska rozdzielcza, luźne, przetarte obicia siedzeń. Naprawa: komplet uszczelek to koszt 200-500 PLN, tapicerka siedzeń u specjalisty od klasyków 800-1500 PLN za komplet, drobne naprawy plastików (kleje, wypełniacze) 100-300 PLN. Przy oględzinach sprawdź szczelność drzwi i szyb (np. spryskując wodą) oraz stan i elastyczność gumowych elementów zawieszenia silnika.
Zacinający się pedał gazu
Mechaniczna linka gazu prowadzona przez podłogę i tunel środkowy z czasem koroduje i traci swobodę ruchu, co objawia się zacinającym się lub wolno wracającym do pozycji spoczynkowej pedałem gazu — potencjalnie niebezpieczna sytuacja, jeśli pedał nie wróci samoczynnie po zdjęciu nogi. Naprawa: wymiana i nasmarowanie linki gazu to koszt zaledwie 50-120 PLN i jest to prosta czynność do wykonania samodzielnie. Przy oględzinach kilkukrotnie naciśnij i puść pedał gazu przy wyłączonym silniku, sprawdzając płynność powrotu.
Dostępność części
Trudno dostępne oryginalne części zamienne (szczególnie do 126 BIS)
Mimo statusu najpopularniejszego auta PRL-u i istnienia prężnego rynku zamienników (blachy, uszczelki, elementy zawieszenia, silnikowe), część oryginalnych, fabrycznych elementów — szczególnie wykończenia wnętrza, unikalne plastiki czy komponenty specyficzne dla 126 BIS (produkowanego krócej i w mniejszej skali) — bywa trudna do zdobycia lub kosztowna, gdy pochodzi wyłącznie z aut dawcy na złomowiskach lub od kolekcjonerów. Naprawa: nie dotyczy bezpośrednio, ale warto to uwzględnić w budżecie na renowację — poszukiwanie rzadkich elementów może wydłużyć czas naprawy o tygodnie lub miesiące. Przy zakupie sprawdź kompletność wnętrza i unikalnych elementów wykończenia, zwłaszcza w wersji BIS — ich brak może być trudny i drogi do uzupełnienia.
Sprawdzę, które z tych wad ma akurat to auto
Wyżej masz 16 wad, które Fiat 126 miewa jako model. To, czy ten jeden egzemplarz spod ogłoszenia je ma, widać dopiero na miejscu — pomiar lakieru, błędy z OBD2, stan pod spodem. Przyjadę i zrobię to za Ciebie: dostajesz raport ze zdjęciami i jasne KUP albo NIE KUPUJ.
Skrzynie biegów (1)
Jedyna dostępna skrzynia biegów w całej rodzinie 126 — prosta, mechaniczna, 4-biegowa manualna, umieszczona z tyłu razem z silnikiem i różnicą. W egzemplarzach sprzed liftingu FL (do 1985) pierwszy bieg nie ma synchronizacji, co wymaga wrzucania go wyłącznie przy pełnym zatrzymaniu auta. Konstrukcja jest bardzo trwała przy prawidłowej obsłudze, a typowe usterki (zabieraki, luzy w drążku zmiany biegów) są tanie w naprawie. Wymiana oleju przekładniowego zalecana co 20 000-30 000 km lub raz na kilka lat przy sezonowym użytkowaniu.
Korozja — bardzo wysokie
Fiat 126p to auto z lat 70-90, projektowane według ówczesnych, bardzo skromnych standardów antykorozyjnych, a każdy dziś dostępny egzemplarz ma za sobą co najmniej ćwierć wieku, często ponad pół wieku eksploatacji — z czego spora część odbyła się jeszcze w czasach, gdy auto traktowano jako codzienny środek transportu, a nie pieszczoszka garażowanego zimą. Korozja jest tu nie kwestią "czy", tylko "gdzie i jak dużo" — nawet pozornie ładnie odmalowane egzemplarze bywają zardzewiałe od środka. Kontrola podwozia na podnośniku, opukiwanie młotkiem gumowym i sprawdzenie numerów nadwozia to absolutna podstawa przy każdych oględzinach, znacznie ważniejsza niż w przypadku typowego, kilkunastoletniego auta z rynku wtórnego.
Koszty i ceny
- Ubezpieczenie OC (auto zabytkowe/kolekcjonerskie)300-700 PLN/rok
- Przegląd techniczny100-150 PLN
- Paliwo przy sezonowym użytkowaniu (ok. 2000-3000 km/rok)600-1200 PLN/rok
- Podstawowa konserwacja i drobne naprawy (linka gazu, zabieraki, regulacja gaźnika)300-800 PLN/rok
- Garażowanie/zabezpieczenie na zimę (jeśli nie jeździ się cały rok)0-600 PLN/rok, zależnie od miejsca
Rozważ też
Wschodnioniemiecki rówieśnik Malucha, z charakterystycznym silnikiem dwusuwowym i nadwoziem z tworzywa Duroplast (odpornym na korozję, ale kruchym). Popularny wśród kolekcjonerów aut zza żelaznej kurtyny, konkurencyjny cenowo, ale z zupełnie inną filozofią techniczną niż Fiat.
Jugosłowiańska licencyjna wersja Fiata 600/126, potocznie zwana "Fićkiem" — bliski krewny Malucha pod inną nazwą, z podobną filozofią prostoty konstrukcji. Rzadziej spotykany na polskim rynku niż rodzimy 126p, co czyni go ciekawostką kolekcjonerską.
Ostatnia odsłona rodzimej konstrukcji FSO, produkowana równolegle do Malucha do 1983 roku. Większa i cięższa od 126p, z silnikiem dwusuwowym i napędem przednim — inna filozofia techniczna, ale ten sam duch "auta dla każdego" z czasów PRL.
Poprzednik 126, produkowany we Włoszech 1957-1975 — mniejszy, jeszcze prostszy technicznie, z podobnym układem napędowym (silnik z tyłu). Wyraźnie droższy na rynku kolekcjonerskim niż polski następca, ze względu na status ikony włoskiej motoryzacji.
Większy, wschodnioniemiecki klasyk z silnikiem dwusuwowym i napędem przednim — inna kategoria wielkości niż mikrosamochodowy Maluch, ale podobny status kultowego auta zza żelaznej kurtyny wśród kolekcjonerów w Polsce.



